Jazda na podwójnym gazie

Prowadzenie samochodu będąc jednocześnie nietrzeźwym nazywa się w naszym kraju żartobliwie jazdą na podwójnym gazie. Oczywiście osobom, będącym ofiarami takich wypadków nie jest już tak wesoło. Albo bowiem stracili oni swoje zdrowie, albo też swoich bliskich którzy na wskutek pijaństwa kierowców odeszli na tamten świat. Oczywiście zmarli już na ten temat się nie mogą wypowiedzieć. Naturalnie kierowcy, choć nie wszyscy popierają ideę wypicia choć małej ilości alkoholu. Argumentuje się to tym, że nie zrobi nikomu krzywdy jedno 3-procentowe piwo, a tym bardziej nie zrobi ono krzywdy mężczyźnie w sile wieku, szczególnie mającemu dość dobre doświadczenie w piciu alkoholu. Fakt, może rzeczywiście jest to słaba ilość i niewiele tego alkoholu we krwi się ma, ale zawsze wydłuża to czas reakcji kierowcy a czasem przy na przykład dużym upale może spowodować problemy z koncentracją i zawrotami głowy. Zresztą alkohol zawsze przytępia, nawet jeśli jest w małej ilości. Człowiek po jego spożyciu zawsze czuje się inaczej niż przed, staje się on nieczuły na bodźce zewnętrzne w zależności od tego jak dużo alkoholu wypił. Niestety, w naszym kraju statystyki są alarmujące. Najwięcej wypadków robią pijani użytkownicy dróg. Wciąż z okazji na przykład Akcji Znicz widzimy i słyszymy jak wielu kierowców jeździ na wspomnianym podwójnym gazie. Niestety, wciąż jest na to przyzwolenie społeczne, które odziedziczyliśmy chyba jeszcze po czasach komunistycznych. Tymczasem musi się to zmienić, aby zauważyć jakieś różnice i postępy w tej materii.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem: