Fotelik dla dziecka

Małe dziecko potrzebuje w samochodzie dodatkowej opieki. Szczególnie, gdy ma mniej niż 12 lat. Oczywiście wielu kierowców na to zwraca uwagę. Zdarza się jednak, że są i tacy którzy nie potrafią zrozumieć że coś się dziecku może stać. Tymczasem za brak fotelika dla dziecka może nam grozić mandat i to nawet całkiem spory. Zresztą przyjrzyjmy się dlaczego. Otóż przy uderzeniu samochodu w inny samochód (no bo pomijamy zderzenie z na przykład TIR-em) powstaje siła, która odrzuca pasażerów obydwu aut do przodu. Jest to siła bezwładności, a na człowieka w tym momencie działa przeciążenie. Obojętnie, czy jest to małe dziecko, czy dorosły człowiek i tak obydwaj polecą do przodu. Z tym jednak, że człowiek dorosły ma dużą masę, dzięki czemu uderzy głową w szybę lub w deskę rozdzielczą (chyba że ma pasy). Dziecko zaś, ważące te kilka, bądź kilkadziesiąt kilogramów może nawet i polecieć w powietrzu, co można zauważyć na specjalnych pokazach, które w związku z bezpieczeństwem kierujących i podróżujących organizują różne podmioty, w tym też Policja. Fotelik dla dziecka jest niezbędny, aby zatrzymać dziecko w miejscu i nie pozwolić mu na wylot z swojego miejsca w kierunku szyby. Fotelik taki jest specjalnie skonstruowany pod masę dzieciaka. Im jest ono większe, tym większa siła będzie działać na foteli gdy dziecko będzie się z niego wyrywać podczas uderzenia. Dlatego więc monitorując wagę dziecka trzeba kupować specjalnie pod niego wspomniane foteliki, a bezpieczeństwo jego będzie w 100 procentach zapewnione podczas uderzenia.

GPS – inteligentny kłamca

GPS to znany wszystkim standard, który pozwala drogą satelitarną określić naszą pozycję na mapie świata. Oczywiście jest to usługa darmowa, która jest jakby nie było udostępniania przez armię amerykańską. Z tym że oni mają dokładność do metra, my zaś i niekiedy do 15-tu metrów. Oczywiście system ten rozpowszechnił się nie tylko u nas ale i na całym świecie. Nie jest to tylko system, który oferuje nam same korzyści. Może on być powodem wielu wypadków, jeśli nie potrafimy z niego normalnie korzystać. Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że człowiek często zamiast własną intuicją i zdrowym rozsądkiem kieruje się GPS-em. To zaś niejednokrotnie bywa zła droga. Często się zdarza, że GPS albo na wskutek jakiegoś tam błędu, albo też problemów ze znalezieniem sygnału z satelity wysyła nas gdzieś na manowce. Było już głośno o takich przypadkach, gdzie podróżująca samochodem osoba wjechała do rzeki, bo tak jej kazał GPS a ona po prostu nie spojrzała w swoje otoczenie i nie pomyślała o grożącym jej niebezpieczeństwie. Takie przypadki zdarzają się niestety coraz częściej, choć niewątpliwie oprogramowanie które zarządza naszym GPS-em staje się coraz to bardziej doskonałe. Warto traktować GPS jako dobrego kumpla. Owszem, słuchamy co on do nas mówi, ale nie możemy mu wierzyć do końca. Może się on bowiem okazać kłamcą i tym samym wywieźć nas i nasze auto może nie w rzekę, ale w drogę na której będzie albo zakaz ruchu albo będzie ona zamknięta z innych powodów. Czasem może być to zagrożenie śmiertelne dla nas.

Światła do jazdy dziennej

Dużo ludzi (co zresztą widzimy na naszych polskich drogach) coraz częściej stawia na małe światłą używane do jazdy dziennej. Oczywiście przepisy prawa drogowego mówią o tym, że podczas jazdy w dzień nie można jeździć bez włączonych świateł. Naturalnie nie określają już przepisy tego, czy mają być to klasyczne światła zamontowane już od momentu produkcji w samochodzie, czy też jakieś dodatkowe światła, które możemy zakupić i zainstalować sobie z przodu samochodu, na osobnym włączniku. Mają takie światła jedną podstawową zaletę. Okazuje się, że biorą one znacznie mniej, niż standardowe światła mijania i pozycyjne. Warto przypomnieć wszystkim kierowcom, że włączając światła mijania, również mamy włączone światła pozycyjne co daje nam obciążenie równe jakieś 6 amper. Małe światła do jazdy dziennej biorą kilkakrotnie mniej energii, toteż znacznie zmniejszają obciążenie akumulatora i pozwalają sobie na włączenie dodatkowych odbiorników do obwodu elektrycznego. Akumulator ma określoną bowiem pojemność, a na rynku pojawia się coraz więcej takich odbiorników, jak chociażby przetwornik napięcia z 12 volt znajdujących się w gniazdku zapalniczki samochodowej, do całych 230 volt, które mamy w naszych sieciowych gniazdkach. Dlatego takie światła do jazdy dziennej są bardzo przydatne, choć ich siła światła jest znacznie mniejsza niż świateł mijania. Jak już to było wspomniane, muszą one być na osobnym przełączniku, aby przypadkiem nie włączyć ich wraz ze światłami mijania. Taka jazda jest jednak zabroniona w nocy.

Jazda na podwójnym gazie

Prowadzenie samochodu będąc jednocześnie nietrzeźwym nazywa się w naszym kraju żartobliwie jazdą na podwójnym gazie. Oczywiście osobom, będącym ofiarami takich wypadków nie jest już tak wesoło. Albo bowiem stracili oni swoje zdrowie, albo też swoich bliskich którzy na wskutek pijaństwa kierowców odeszli na tamten świat. Oczywiście zmarli już na ten temat się nie mogą wypowiedzieć. Naturalnie kierowcy, choć nie wszyscy popierają ideę wypicia choć małej ilości alkoholu. Argumentuje się to tym, że nie zrobi nikomu krzywdy jedno 3-procentowe piwo, a tym bardziej nie zrobi ono krzywdy mężczyźnie w sile wieku, szczególnie mającemu dość dobre doświadczenie w piciu alkoholu. Fakt, może rzeczywiście jest to słaba ilość i niewiele tego alkoholu we krwi się ma, ale zawsze wydłuża to czas reakcji kierowcy a czasem przy na przykład dużym upale może spowodować problemy z koncentracją i zawrotami głowy. Zresztą alkohol zawsze przytępia, nawet jeśli jest w małej ilości. Człowiek po jego spożyciu zawsze czuje się inaczej niż przed, staje się on nieczuły na bodźce zewnętrzne w zależności od tego jak dużo alkoholu wypił. Niestety, w naszym kraju statystyki są alarmujące. Najwięcej wypadków robią pijani użytkownicy dróg. Wciąż z okazji na przykład Akcji Znicz widzimy i słyszymy jak wielu kierowców jeździ na wspomnianym podwójnym gazie. Niestety, wciąż jest na to przyzwolenie społeczne, które odziedziczyliśmy chyba jeszcze po czasach komunistycznych. Tymczasem musi się to zmienić, aby zauważyć jakieś różnice i postępy w tej materii.